Nieudolnie trzymana w palcach,Biała, zdawałoby się nijaka,
Życia możliwości kuleczka.
Dobrze rzucona daje możliwości,
Tysiące, miliony niezliczone,
Źle- trafia między kuleczki spartaczone.
I patrzy pytająco przerażonym wzrokiem,
Na niedbałego, beztroskiego rzucacza.
A on ledwo zauważa gdzie ona się zatacza.
Nie potrafi dostrzec mnogości wyboru,
Docenić życia przepięknej kuleczki,
Woli mamić rzeczywistość tanim piwem z beczki.