Ile razy wśród tysięcy podobnych,
Rozpaczliwie krzyczę; Samotny.
Nieznośny smutek- pozornie drobny,
Czyni z nas niezwykle zranionych.
Ściśnięci jak w puszce sardynki,
Widzimy pustą przestrzeń wokół.
Jednak obróciły to wszystko w popiół,
Dla mnie, twoich ramion dźwięki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz