Poza nawiasem społeczeństwa,
Analogowi- tak niemodni.
Nie otrzymali niebieskiego błogosławieństwa
Wstępu w krainę parodii.
Nie zaznali miejsca w którym:
Uśmiech kropkami i nawiasem,
Łza- przecinkiem ponurym,
A życie znaków lasem.
Uniknęli tej życia groteski,
Zostając w prawdziwych emocji
Świecie. Nie zmieniając życia w kreski
Tworzące świat samych ilustracji.
Żywi,podobno martwi, pośród martwych, podobno żywych...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz