Będę głośno tupał i krzyczał!
Zachowasz się jak mała dziewczynka.
Nie ważne, w razie potrzeby będę beczał!
I tak każdy uzna Cię za dawnych idei synka.
Manifest ogłoszę, dłużej wytrzymać już nie mogę,
Jak można patrzeć na świat nazwany globalną wioską,
W której obca twarz z ekranu wyznacza myślom drogę?
Mam dość zgniłego świata w którym większą troską,
Stała zdolność kredytowa dzieci, niż życie rodziców.
Nie chcę świata eutanazji i aborcji.
Tego w którym człowiek to jednostka.
A nieopłacalnych jednostek śmierć- drobnostka.
Boję się myśleć o przyszłości,
Widząc młodego pokolenia defraudację,
Przeprowadzoną w imię myśli pełnej wolności.
Krzyczę basta dla wzorów propagujących,
Mężczyznę bez jakichkolwiek wartości moralnych,
A kobietę w ubikacji- źródło przyjemności oralnych.
Więc wnoszę o masowe świata przebudzenie,
I tej cholernie oświeconej ciemności odrzucenie.
Nie dajmy się obłudnym słowom łatwych idei
Nie pozbawiajmy drugiego wartości, bo tak nam łatwiej życie się klei.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz