sobota, 21 lutego 2015

Dwusobowy wyborowy

Ktoś wybiera majonez zamiast musztardy,
O szczęśliwy! Miał tak błahy dylemat.
Na temat mojego można by stworzyć poemat,
Przy którego czytaniu uroczyście strzelałyby salwy.

Przedstawiono mi rozwiązania pozornie proste,
Powodujące w mojej głowie niemały zamęt.
Podjęcie decyzji budzi w moich zmysłach wstręt,
A towarzyszące im myśli rosną niczym drożdże.

W wielkim bólu, wbrew istnienia wymiotnym odruchom,
Podejmuję najstraszniejszą świata decyzję,
O niczym innym już teraz nie myślę,
Marząc o spokoju oddaję cześć alkoholom.

Spójrz na tego nędznego twórcę,
Zamiast wody wybrał herbatę.
Ja swoją decyzją bałem się, że świat obrócę,
Musiałem wybrać kto jeszcze zobaczy słońca poświatę.

Brak komentarzy: